wtorek, 7 sierpnia 2012

KROPELNICA

Zrobiłam taką małą kropelnica, jako coś innego, nowego. Zmobilizował mnie do tego kolega, który kupił kropelnicę na jarmarku we Wdzydzach.
Postanowiłam spróbować swoich sił i ulepiłam. Wystawiłam ją na CEPELIADZIE w Sopocie.
80 % osób podchodzących do stoiska interesowało się własnie tą rzeczą. Byłam zdziwiona, bo moim zdaniem miałam wiele innych ciekawszych lepidełek.

5 komentarzy:

  1. Mnie również bardzo się podoba. Jest poszkliwiona bardzo pięknym i szlachetnym szkliwem jakim jest margaretka i sama miseczka to chyba plama oleju? Wygląda cudnie. Miłego wieczora,Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest urocza... A swoją drogą, to gusta są tak róznorodne, że zawsze zadziwia to co podoba się innym ;) Ja często też zastanawiam się nad tym - to ciekawe ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna! Jak wiadomo są gusta i guściki...

    OdpowiedzUsuń
  4. jest cudowna... też bym stanęła własnie przy Niej... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się wszystko co robisz! Z ciekawością obejrzałam Twoje dzieła i dołączam do Twoich obserwatorów oraz Ciebie do moich ulubionych - będę zaglądać tutaj czasami, jeśli pozwolisz:-) Pozdrawiam serdecznie!!!!

    OdpowiedzUsuń