czwartek, 13 stycznia 2011

ciałko




To nie jest ceramika, ale postanowiłam zamieścić na blogu. Jak wiecie lubię pracować nad postaciami i to jest kolejne wyzwanie. Zainspirowała mnie koleżanka Jola i bardzo jej za to dziękuję. Tę kobietkę robiłam na ścianie mojej nowo remontowanej pracowni. Dwa tygodnie nad nią pracowałam, ale warto było. W pokoju się dobrze prezentuje. Jestem chwalipięta :).

niedziela, 9 stycznia 2011

Według RODINa





To była inspiracja pracą RODINa. Chciałam się sprawdzić czy sobie poradzę. I tak mi wyszło. Coś musiałam dodać od siebie więc skały wymleczyłam. Wyglądają jak prawdziwe i z tego jestem zadowolona.

Kula na nogach




To jedna z moich pierwszych prac, ale postanowiłam ją pokazać bo bardzo ją lubię. To jest grzechotka zrobiona z kilku kolorów gliny. Postawiłam ją na stopach żeby samowolnie nie odfrunęła.

MIM




Kolejna sylwetka. Smutny podłamany dzisiejszymi czasami ludzik.

Podobają mi się jego wycierusy okrywające nogi.

poniedziałek, 27 grudnia 2010

kasetka





Niektórzy komentują że ma kształt karoserii sportowego samochodu, ale ja widzę kasetkę. Chciałam troszkę poeksperymentować i cudowałam ze szkliwami oraz tlenkami . Efekt- jak widać. Ja zaakceptowałam.


Kasetka





Takie coś okrągłego, zielonego i chyba do wszystkiego. Może na słodycze a może na biżuterię- to zależy od potrzeb. Okrągłe kasetki to moje ostatnie wyzwanie.

sobota, 25 grudnia 2010

serwetnik




A teraz coś użytecznego. To pierwszy wykonany serwetnik. Niestety już go nie mam- zarekwirował go Mikołaj i poszedł w dobre ręce.